wtorek, 25 grudnia 2012

Goodbye 2012

Znowu dawno nie pisałam. Jakoś tak nie miałam czasu. Rok się kończy,zebrało mi się na kalkulacje. Nigdy wcześniej rok mi tak szybko nie zleciał.   Może dlatego, że dużo się działo, zmieniły się okoliczności. Jeśli miałabym podsumować, 2012 był lepszy od 2011 najgorszego roku w całym moim życiu.W tym roku, troszkę wydoroślałam, może nie do końca, ale dostałam kilka ważnych lekcji w kwestii przyjaciół i nie tylko. Nauczyłam się na kim mogę polegać i komu powierzać zaufanie. Również pisanie staje się dla mnie coraz większym priorytetem, lecz niestety nie mam na to zbyt dużo czasu.
Muzyka. W tym roku odgrywała dużą rolę. Poznałam wiele świetnych wykonawców. Nie będę oczywiście tu wymieniać, ale odkryłam zupełnie inną, magiczną stronę muzyki, którą do tej pory nie znałam. Pomogło mi to zrozumieć kilka spraw.
Osoby. Mianowicie ludzi....Poznałam kilku świetnych ludzi tych wakacji i zacieśniłam kontakty.Szczególnie jedna osoba, którą niestety przyjechała do nas tylko na pół roku, i już niedługo przyjdzie nam się rozstać. Mam nadzieję, że ten kontakt i przyjaźń przetrwa jeszcze długo :)
Święta!  Tak, to jedne z najlepszych świąt w moim życiu. Mimo, że brakuje śniegu, i na nowo jak dziecko pokochałam święta. Jakoś wreszcie to poczułam. Widać to wszędzie, w moim pokoju, gdzie jest mnóstwo dekoracji, na mojej twarzy, uśmiech póki co z niej nie znika. Jest to piękny okres. Jestem jakaś rozmarzona, dużo we mnie siły i nadziei na następny rok.
Uwielbiam świąteczne wieczory. Cierpię wtedy na taką "dobrą bezsenność". Uwielbiam czytać książki, oglądać, filmu, słuchać muzyki, rozmyślać aż do rana. Dzisiaj książka, którą dostałam i nie mogłam się powstrzymać od nieprzeczytania oraz ulubiona herbata z dużą ilością cytryny i miodu, ponieważ to również pierwsze Święta z przeziębieniem.

Podkład:
Cover "Last Chriistmas" w wykonaniu The XX. W tej wersji ta piosenka jest bardziej zmysłowa, jak to zawsze ma na celu The XX :)
Rozpisałam się tak pokrótce. Teraz reading time!
Wesołych Świąt!